>

>

LEGALIZACJA ABORCJI ZMNIEJSZA ŚMIERTELNOŚĆ OKOŁOPORODOWĄ! DLACZEGO ORDO IURIS PRÓBUJE WMÓWIĆ NAM COŚ PRZECIWNEGO?

Artykuły

LEGALIZACJA ABORCJI ZMNIEJSZA ŚMIERTELNOŚĆ OKOŁOPORODOWĄ! DLACZEGO ORDO IURIS PRÓBUJE WMÓWIĆ NAM COŚ PRZECIWNEGO?

Opublikowano 03-05-2020

Ultrakonserwatywny Instytut Ordo Iuris forsuje w nowej analizie tezę, jakoby dostępność legalnej aborcji nie miała wpływu na zmniejszenie śmiertelności okołoporodowej. Teza ta stoi w kontrze do raportów i badań Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), Organizacji Narodów Zjednoczonych (ONZ), Instytutu Guttmachera. Odkodujmy zatem główne przekłamania raportu, odnosząc się do typowych manipulacji Ordo Iuris opisanych w raporcie Wielkiej Koalicji za Równością i Wyborem.

Narracja Ordo Iuris wskazuje, że analiza ma być narzędziem rzecznictwa na rzecz utrzymania zakazu/restrykcji w dostępie do aborcji. Stosując strategię przejęcia, Ordo próbuje wykreować się na obrońcę życia kobiet („pomoc rodzącym kobietom w krajach „Trzeciego Świata”), tyle że poprzez przymus rodzenia i ograniczenie innych usług zdrowia reprodukcyjnego (antykoncepcja, edukacja seksualna, opieka okołoporodowa). Bez względu na skutki zdrowotne, społeczne i ekonomiczne dla 450 milionów kobiet w wieku reprodukcyjnym żyjących w krajach o represyjnych przepisach antyaborcyjnych.

Autor, Filip Furman, dyrektor Centrum Bioetyki OI, próbuje – nieskutecznie – obalić przy pomocy strategii oczernienia konsensus naukowy, opisany szczegółowo w  ONZ-owskim raporcie „Reproductive Health Policies 2017”. ONZ, na bazie danych z Instytutu Guttmachera pokazuje, że w krajach o słabej dostępności do edukacji seksualnej, antykoncepcji, legalnej aborcji i opieki poaborcyjnej, aborcje częściej są wykonywane niefachowo, co przekłada się na częstsze i poważniejsze komplikacje, a tym samym częstsze zgony. W skali globu od 8% do 18% okołociążowych zgonów kobiet jest wynikiem aborcji przeprowadzanych w niebezpieczny sposób  (ang. unsafe abortion), czyli – idąc za definicją WHO – przez osobę bez odpowiedniej wiedzy/umiejętności lub stosując metodę niedostosowaną do długości ciąży lub w warunkach niehigienicznych. Co warto zaznaczyć, znów za WHO, sama aborcja jest bardzo bezpiecznym zabiegiem, o ile właśnie spełnione są te wspomniane kryteria.

Metodologia raportu Ordo Iuris jest tak zbudowana, że nie bada faktycznie, jaki wpływ na śmiertelność okołoporodową ma dopuszczalność aborcji. Dlatego też wniosek analizy jest taki: dla zmniejszenia wskaźnika śmiertelności okołoporodowej kobiet największe znaczenie ma podniesienie ogólnego poziomu życia w danym kraju, w tym jakości ochrony zdrowia. Furman bada korelacje między śmiertelnością okołoporodową a 10 wskaźnikami – 7 wariantami prawnej dopuszczalności aborcji, wydatkami na zdrowie (per capita i jako % PKB) oraz  „przewidywaną długość życia”, która sama w sobie zawiera zgony okołoporodowe kobiet. Taka konstrukcja oznacza, że OI bada, czy większy wpływ mają przepisy czy jakość ochrony zdrowia, a nie sama dopuszczalność aborcji bądź nie. Przy takiej metodzie wychodzi, że najwyższą korelację ma przewidywana długość życia, którą autor utożsamia ze „wskaźnikiem ogólnego poziomu życia w danym kraju”. Nie zmienia to faktu, że za część śmiertelności odpowiadają aborcje wykonywane w sposób/warunkach narażających zdrowie, a nawet życie kobiet.

Kolejna teza Ordo Iuris: „Jeśli przyjrzymy się krajom o najbardziej rygorystycznym prawie aborcyjnym, które nie dopuszczają tej procedury pryncypialnie, bez względu na przesłanki, to zarówno w Europie, jak i na całym świecie średnia śmiertelność okołoporodowa matek jest niższa dla krajów, w których panuje całkowity zakaz aborcji, niż dla całej reszty.” Ordo Iuris wychodzą w tabelkach niższe wskaźniki śmiertelności okołoporodowej w represyjnych krajach, gdyż manipuluje statystykami. Po pierwsze, liczy średnią arytmetyczną wskaźników śmiertelności poszczególnych państw, ignorujący tym samym wielomilionowe różnice w wielkości populacji. Ilustrując na przykładzie Europy, gdzie ta zależność też ma zdaniem OI występować: zakaz aborcji poza Polską dotyczy małych państw (Watykan, San Marino, Liechtenstein, Andora, Malta, Luxemburg, Monako, Malta), a średnia arytmetyczna tej różnorodności nie uwzględnia.  Po drugie, sam autor przyznaje, że sposób otrzymania wyników „może budzić zastrzeżenia metodologiczne”, a publikuje je tylko ze względu na to, że wynik pasował do założonej tezy – w tym momencie „zastrzeżenia metodologiczne” dotyczą wykonywania analizy statystycznej na próbie 4 państw (dla świata)/ 1 państwa (dla Europy).

W analizie Ordo Iuris krytykuje dopuszczalność aborcji ze względu na zagrożenie życia kobiety, optując za całkowitym zakazem. Na poparcie swojego postulatu powołuje się – w ramach strategii legitymizacji – na amerykańskie badania, że rzekomo aborcja „łączy się z prawie dwukrotnie większym ryzykiem zgonu matki niż urodzenie dziecka”. Tyle, że znani z antyaborcyjnej działalności pseudonaukowej Priscilla K. Coleman i David C. Reardon nie badali zgonów wskutek aborcji. W cytowanym badaniu wskaźnik umieralności bazuje na korelacji między wynikiem 1. ciąży (aborcja/poród) a zgonem w ciągu 10 lat. Na tej podstawie, bez wnikania w powody zgonów, stan zdrowia kobiet, przyczyny aborcji i inne czynniki, „naukowcy” wygenerowali fałszywy dowód, że decyzja o aborcji przekłada się na wyższą śmiertelność w porównaniu do porodu.

 „Podsumowując, wnioski raportu ONZ nie zostały przez Ordo Iuris obalone – polepszenie dostępu do edukacji seksualnej, antykoncepcji, legalnej aborcji oraz opieki poaborcyjnej będzie miało wymierne, pozytywne skutki w krajach, które mają wysoki wskaźnik umieralności okołoporodowej z powodu źle przeprowadzanych aborcji i restrykcyjne zakazy przerywania ciąży”, podkreśla Liliana Religa, koordynatorka komunikacji w Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny.

„Jednakże zwiększenie dostępu do aborcji nie rozwiąże wszystkich problemów świata. Dla zmniejszania śmiertelności okołoporodowej ważne jest również rozwijanie jakości życia i ochrony zdrowia”, dodaje Krystyna Kacpura, dyrektorka Federacji.

Opublikowano w:

Podobne artykuły

STANOWISKO FEDERACJI WS. WYPOWIEDZI PROF. CHAZANA

Opublikowano 15-04-2015

Federacja opublikowała i przesłała dziś do mediów stanowisko w sprawie...

ŚWIAT WEDŁUG ORDO IURIS. RELACJA Z FORUM PRAW I WOLNOŚCI

Opublikowano 18-12-2018

„Na ironię zakrawa fakt, że w 70. rocznicę uchwalenia Powszechnej...

OPINIA PRAWNA NT. PETYCJI „POLSKIEJ FEDERACJI RUCHÓW OBRONY ŻYCIA”

Opublikowano 25-01-2017

26 stycznia Komisja ds Petycji rozpatrzy petycję Polskiej Federacji Ruchów...

KOMENTARZ DO PROJEKTU USTAWY PRZYGOTOWANEGO PRZEZ FUNDACJĘ ŻYCIE I RODZINA

Opublikowano 27-10-2022

Kaja Godek ogłosiła niedawno, że prowadzona przez nią Fundacja Życie...

Za przerwanie własnej ciąży nie grozi odpowiedzialność karna

Art. 4a ust. 1 pkt 1 i 3 ustawy z 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny przewiduje dwie sytuacje, w których przerwanie ciąży może zostać legalnie wykonane przez lekarza w ramach systemu ochrony zdrowia:

  1. gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia osoby w ciąży;
  2. gdy istnieje uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego.


Ponadto, osoba w niechcianej ciąży może przerwać ją za pomocą tabletek lub w zagranicznej klinice, niezależnie od przyczyny.

W żadnym z tych przypadków osoba w ciąży nie podlega odpowiedzialności karnej za własną aborcję.

Zdarza się natomiast, że osoby po aborcji tabletkami dostają wezwanie na przesłuchanie w charakterze świadka. To często stresująca sytuacja, ale warto pamiętać, że nie oznacza ryzyka zarzutów czy więzienia. Postępowania toczą się np. przeciwko polskim sprzedawcom tabletek. W przypadku takiego wezwania, warto zapoznać się z artykułem: https://federa.org.pl/karalnosc-aborcji/.

Co zatem oznacza „kryminalizacja aborcji”?

Kryminalizacja aborcji w Polsce oznacza sankcje karne (na mocy art. 152 Kodeksu karnego) za wykonanie aborcji lub udzielenie pomocy w jej przeprowadzeniu poza przesłankami wskazanymi w przepisach. W szczególności, zgodnie z art. 152 § 2 kodeksu karnego, kto udziela kobiecie ciężarnej pomocy w przerwaniu ciąży z naruszeniem przepisów ustawy lub ją do tego nakłania, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Ryzyko odpowiedzialności karnej pojawia się w przypadku np.:

  • przekazania pieniędzy na zakup tabletek do aborcji,
  • zakupu/zamówienia tabletek do aborcji dla innej osoby,
  • przekazania/podania tabletek do aborcji innej osobie.


Osoby dzwoniące do FEDERY często – nie bez powodu – obawiają się, czy ich osoby bliskie są bezpieczne i czy nie grozi im postępowanie karne. Ze względu na obowiązujące przepisy najbezpieczniej jest, gdy wszystkie formalności dotyczące zamawiania leków (wypełnienie formularza, wymiana e-maili czy dokonanie płatności) wykonuje samodzielnie osoba w  ciąży, bez pośredników. W  przypadku współdzielenia konta bankowego z inną osobą (np. osobą partnerską), warto w tytule przelewu podkreślić, kto dokonuje płatności.

Warto pamiętać też, że odpowiedzialność karna nie grozi w przypadku:

  • udzielenia informacji o tym, jak przerwać ciążę, jak przygotować się do aborcji, jak przebiega aborcja, skąd wziąć tabletki aborcyjne,
  • odesłania do organizacji pomocowych,
  • wsparcia psychicznego i towarzyszenia podczas aborcji,
  • przeprowadzenia badania lekarskiego i udzielenia usług medycznych po aborcji. Informacja o aborcji nie stanowi dla personelu medycznego podstawy do zawiadomienia policji czy prokuratury. Niemniej, nie musisz mówić lekarzowi/-rce, że przerwałaś ciążę, nie musisz się też z niczego tłumaczyć. Jeśli chcesz, możesz powiedzieć, że poroniłaś.

Dlaczego konieczna jest dekryminalizacja aborcji?

Kryminalizacja prowadzi do stygmatyzacji, wywołuje lęk i ogranicza dostęp do aborcji. Jest formą przemocy ze względu na płeć. FEDERA od lat apeluje o dekryminalizację jako niezbędny krok do zwiększenia bezpieczeństwa kobiet w Polsce.

Kryminalizacja aborcji uderza szczególnie w osoby, które potrzebują wsparcia – także finansowego – w dostępie do tabletek lub zabiegu. Jeśli nie mają możliwości kontaktu z organizacjami pomocowymi, nie chcąc narażać na ryzyko bliskich, nierzadko ryzykują zdrowiem i życiem.

W systemie ochrony zdrowia kryminalizacja aborcji powoduje tzw. „efekt mrożący”. Prowadzi do odmawiania przez personel medyczny wykonywania legalnych zabiegów przerywania ciąży albo do podejmowania działań zmierzających do ich niewykonania, np. poprzez sztuczne przedłużanie procedur diagnostycznych lub administracyjnych. Jeśli szpital lub personel medyczny odmówi aborcji w Twojej sprawie, zażądaj odnotowania jej wraz z uzasadnieniem na piśmie i skontaktuj się z FEDERĄ.

FEDERA – zawsze po Twojej stronie

Wszystkie niezbędne informacje na temat aborcji i opcji dostępnych w zależności od indywidualnej sytuacji znajdują się tutaj: https://federa.org.pl/aborcja-poradnik/.

Skontaktuj się z nami: