Opublikowano 05-01-2023

30 LAT USTAWY O PLANOWANIU RODZINY, OCHRONIE PŁODU LUDZKIEGO I WARUNKACH DOPUSZCZALNOŚCI PRZERYWANIA CIĄŻY

Trzydzieści lat cierpienia kobiet za nami.

Trzydzieści lat ustawy, która wprowadziła niemal całkowity zakaz aborcji, łaskawie pozostawiając nam ogryzki wyjątków od pełni zamordyzmu.

Trzydzieści lat prawa troskliwie chronionego przez polityków niemal wszystkich opcji politycznych i Kościół, określanego przez nich łagodząco jako „kompromis aborcyjny”.

Trzydzieści lat obowiązywania przepisów, które nie zadowalają dziś ani zwolenników, ani przeciwników aborcji – świadczą o tym podejmowane w ciągu minionych lat liczne próby i liberalizacji, i zaostrzenia ustawy. Po licznych gorących debatach sejmowych, to upolityczniony „Trybunał Konstytucyjny” spełnił część żądań przeciwników przerywania ciąży, likwidując przesłankę do wykonania legalnej aborcji z przyczyn embriopatologicznych.

Rządzący co roku przygotowują sprawozdanie z realizacji ustawy, a Federa każdorazowo pisze do niego swój komentarz, podkreślając społeczne i zdrowotne skutki obowiązywania ustawy. Mimo szokujących liczb i kolejnych ludzkich dramatów, rządzący jeszcze nigdy nie pochylili się nad przygotowanymi przez nas raportami. Na swoje usprawiedliwienie mają niewielką liczbę legalnych aborcji, która w pozorny tylko sposób legitymizuje funkcjonowanie ustawy. Nie chcą dostrzec tysięcy przeprowadzonych aborcji, ogromnego cierpienia kobiet, realnego zagrożenia ich zdrowia, a nawet życia. Odwagi, by uznać rzeczywiste skutki ustawy i woli zmiany restrykcyjnego prawa nadal nie widać.

Oskarżamy polityków rządzących przez ostatnich 30 lat o narażanie kobiet na nieludzkie cierpienia. Wasze działania łamią podstawowe prawa człowieka i naruszają konstytucyjne prawo do zdrowia i życia prywatnego.

Oskarżamy Was o śmierć i utratę zdrowia kobiet – doprowadziło do nich skrajnie restrykcyjne prawo, którego tak broniliście przez dekady. Przypominamy niektóre udokumentowane dramaty: w 2004 roku odeszła Agata Lamczak, której chorobę zbyt długo ignorowano, skupiając się na stanie zdrowia płodu. W 2005 roku straciłyśmy Karinę Kozik, 21-letnią kobietę po źle przeprowadzonym zabiegu aborcji chirurgicznej w prywatnym gabinecie. W 2008 roku przy porodzie zmarła 30-letnia K.Z. z Zabrza, którą zmuszono do donoszenia ciąży mimo przeciwwskazania w postaci poważnej wady serca. Po wyroku Trybunału Konstytucyjnego ta tragiczna lista wydłużyła się o Izabelę z Pszczyny, Annę ze Świdnicy i Agnieszkę z Częstochowy. O ilu ofiarach rzeźniczego prawa nie wiemy można się tylko domyślać.

Oskarżamy Was o przyzwolenie na konformizm lekarzy i lekarek, którzy od pewnego momentu nie wykonywali nawet ustawowo dopuszczalnych zabiegów. To Wy wprowadziliście kryminalizację aborcji, to na Waszych rękach jest krew zmarłych przez obowiązującą ustawę kobiet.

Oskarżamy Was o pozbawienie kobiet godności i podmiotowości. Sprowadzacie kobiety do roli inkubatorów, odbieracie nam możliwość decydowania o swoim życiu i porzucacie, gdy urodzimy. I śmiecie robić to wycierając sobie twarz hasłami o „ochronie życia”.

Oskarżamy Was o ograniczanie dostępu do nowoczesnej antykoncepcji. Według Europejskiego Atlasu Antykoncepcji, Polska od lat zajmuje ostatnie miejsce w Europie pod względem dostępności środków antykoncepcyjnych. Nie podejmujecie żadnych kroków, by zmienić tę sytuację. Tak realizujecie swoją ukochaną ustawę?

Oskarżamy Was o brak rzetelnej edukacji seksualnej. Przedmiot „Wychowanie do życia w rodzinie” nie ma nic wspólnego z rzetelną edukacją seksualną. Odpowiadacie za brak wiedzy, rosnące wskaźniki zachorowań na choroby przenoszone drogą płciową, wysoką skalę przemocy seksualnej, zaburzenia lękowe i zaniżoną samoocenę setek tysięcy młodych ludzi w Polsce.

Oskarżamy Was o milczącą akceptację braku realizacji ustawy z 1993 roku. Obecna sytuacja urąga nawet koszmarnemu obowiązującemu prawu. Nie jest ono respektowane i akceptowane przez społeczeństwo,  ani też wykonywane przez Państwo. To są podstawowe czynniki, które powinny skłonić ustawodawcę do zmiany prawa w kierunku liberalizacji Ustawy.

Oskarżamy Was o przerzucenie rzeczywistych skutków restrykcyjnej ustawy na organizacje pozarządowe. To  Federa pomagała kobietom w trudnych ciążach, ciążach wynikłych z czynu zabronionego i ciążach z zagrożeniem zdrowia lub życia kobiety. Trudno zliczyć w ilu przypadkach interweniowały nasze prawniczki. W ciągu 30 lat odebrałyśmy ok. 120 tysięcy telefonów, maili i wiadomości od zdesperowanych kobiet, którym szpitale nie udzieliły pomocy zgodnie z obowiązującym prawem. To my rozmawiałyśmy z kobietami, dawałyśmy im nie tylko pomoc, ale także wsparcie psychologiczne. To my zmuszałyśmy szpitale do realizacji i tak bardzo restrykcyjnego prawa. Setki rozmów z dyrektorami szpitali, prawnikami i ginekologami. Te, które zakończyły się niepowodzeniem, skierowałyśmy do sądów w Polsce, a później do trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Gdzie był rząd, który powinien monitorować przestrzeganie prawa?

Dlaczego nadal nie wykonaliście wyroków Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, który już w 2007 uznał, że polskie prawo narusza prawo do prywatności? Kiedy przygotujecie rzetelne wytyczne dla lekarzy, by nie bali się odpowiedzialności karnej za ratowanie życia swoich pacjentek? Ile spośród nas musi jeszcze umrzeć, byście zauważyli, że działania powinny były zostać podjęte nie teraz, a wczoraj?

W ciągu minionych 30 lat to Federa rzetelnie monitorowała skutki realizację ustawy. Setki stron naszych raportów i publikacji, tysiące odebranych maili, dziesiątki tysięcy telefonów jasno pokazują jedno: jeśli ideą ustawodawców było to, aby kobiety w Polsce bały się, cierpiały, traciły zdrowie, a nawet umierały – to udało im się osiągnąć cel.

Polki nigdy nie były i nigdy nie będą ślepo posłuszne wobec przerażającego prawa. Chcemy decydować o sobie i swoim życiu – i będziemy to robić niezależnie od wszystkiego.

Federa dalej działa na rzecz zmiany prawa, bo nie ma demokracji bez pełni praw kobiet. Walczymy o dostęp do bezpiecznej aborcji w Polsce bez podawania przyczyny. Nie chcemy, żeby tysiące Polek musiało wyjeżdżać do zagranicznych klinik, by decydować o swoim zdrowiu, życiu i przyszłości. Legalna aborcja musi być dostępna w Polsce tu i teraz, tak jak w innych krajach europejskich. Najwyższy czas, żeby prawo dogoniło nasze życia.

powiązane treści

Skip to content