KOMENTARZ WS. RZEKOMEGO PRAWA DO ODMOWY SPRZEDAŻY PREZERWATYW PRZEZ FARMACEUTÓW

 

Sprawa dotyczy ustawy o zawodzie farmaceuty, która została uchwalona przed kilkoma dniami przez Sejm. W skrócie: w ustawie tej znalazł się przepis, który pozwala farmaceucie i technikowi farmaceutycznemu odmówić sprzedaży leku lub wyrobu medycznego (do tej kategorii zaliczają się właśnie prezerwatywy lub inne środki antykoncepcji barierowej, czyli innej niż hormonalna), jeżeli ta sprzedaż „może zagrażać życiu lub zdrowiu pacjenta lub innych osób” lub środek/wyrób „może być zastosowany w celu pozamedycznym”.

Na pierwszy rzut oka takie przepisy wydają się słuszne: mają służyć w sytuacjach, kiedy np. jakaś osoba chciałaby przyjąć lek na katar wyłącznie w celu odurzenia się pseudoefedryną. Natomiast obecna sytuacja społeczno-polityczna, postępujący trend, że personel medyczny stawia wyżej swój światopogląd niż prawa pacjenta, nadużycia klauzuli sumienia wzbudziły w klubie Lewicy (i wśród niektórych dziennikarzy/dziennikarek) obawy, że przepis ten będzie bezprawnie wykorzystywany (przez ultrakatolickich farmaceutów, którzy od lat walczą o klauzulę sumienia) do odmowy sprzedaży antykoncepcji, w tym prezerwatyw, i służył kolejnym nadużyciom. 

Już dziś przecież zdarza się, że aptekarz bezpodstawnie odmawia sprzedaży np. pigułki ellaOne. Dlatego posłowie/posłanki Lewicy zgłaszali poprawki do ustawy, by wyłączyć z tej możliwości odmowy sprzedaży wyroby medyczne (a więc i prezerwatywy). Taką samą poprawkę Lewica planuje zgłosić w Senacie (bo tam trafi teraz ta ustawa).

Warto podkreślić, że uchwalone przepisy NIE SĄ KLAUZULĄ SUMIENIA DLA FARMACEUTÓW (i świadoma jest też tego Lewica, ale woli dmuchać na zimne). Nie mogą tak też być stosowane. Każdy przypadek odmowy sprzedaży antykoncepcji (bez uzasadnienia medycznego) powinien być zgłoszony do wojewódzkiego inspektoratu farmaceutycznego. Ale wiadomo, że takie skargi są zazwyczaj środkami post fatum. Najlepiej byłoby ograniczyć pokusę odmowy sprzedaży antykoncepcji z powodów światopoglądowych, która to pokusa jest większa, gdy pojawia się niepewność co do interpretacji przepisu.

Z tego powodu tak ważne jest powtarzanie: omawiany przepis w ustawie o zawodzie farmaceuty nie uprawnia go do odmowy sprzedaży/wydania prezerwatywy, antykoncepcji hormonalnej czy antykoncepcji awaryjnej (ecapelle, ellaOne) tylko dlatego, że kłóci się to z jego sumieniem.

Powiązane treści

  1. antykoncepcja awaryjna - informacje broszura
  2. Minister Konstanty Radziwiłł