>

>

NAZWISKO LEKARZA, KTÓRY WYKONAŁ ABORCJĘ NIE JEST INFORMACJĄ PUBLICZNĄ

Artykuły

NAZWISKO LEKARZA, KTÓRY WYKONAŁ ABORCJĘ NIE JEST INFORMACJĄ PUBLICZNĄ

Opublikowano 25-09-2023

W związku z sygnałami pochodzącymi od podmiotów leczniczych, dotyczącymi napływających od Fundacji Życie i Rodzina, kierowanej przez Kaję Godek, wniosków o dostęp do informacji publicznej, Zespół Prawny FEDERY pragnie przedstawić swoje stanowisko.

Rzeczone wnioski mają na celu pozyskanie informacji dotyczących personaliów lekarzy wykonujących procedurę przerwania ciąży.

W odniesieniu do żądania wniosków należy wskazać, że kwestie wykonywania procedury przerwania ciąży u konkretnej pacjentki nie stanowią sprawy publicznej. W konsekwencji personalia lekarza wykonującego przerwania ciąży nie są informacją publiczną (por. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 1 marca 2016 r., sygn. akt II SA/Wa 1648/15, LEX nr 2008960 – orzeczenie prawomocne).

We wspomnianej sprawie o sygn. akt II SA/Wa 1648/15 skarżąca domagała się od Prezesa Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wykazu zawierającego imienną listę wszystkich lekarzy z terenu kraju, którzy wystawiali zwolnienia lekarskie wraz z liczbą wystawionych przez nich zwolnień lekarskich od dnia (…) stycznia 2014 r. do dnia udzielenia odpowiedzi na wniosek. W ocenie Sądu tak sformułowany wniosek, poprzez żądanie podania personaliów poszczególnych lekarzy w powiązaniu z liczbą wydanych przez nich zwolnień lekarskich, nie był sprawą publiczną w rozumieniu art. 1 ust. 1 u.d.i.p.

WSA słusznie zauważył, że nie każda informacja wytworzona przez władze publiczne staje się – niejako automatycznie – informacją publiczną. Taki status można nadać tylko takiej informacji, która zawiera pewien dodatkowy substrat w postaci powiązania jej z funkcjonowaniem Państwa. Wskazać należy, że już w trakcie prac nad ustawą pojęcie „sprawa publiczna” było rozumiane, jako każde działanie władzy publicznej w zakresie zadań stawianych państwu dotyczących lub służących ogółowi albo mających na celu zadysponowanie majątkiem publicznym. […] Z informacją publiczną nie mamy do czynienia wtedy, gdy dana informacja nie dotyczy sprawy publicznej, ale co do zasady obejmuje sprawy prywatne, niepubliczne, osobiste, intymne (dane osobowe, życie prywatne, rodzinne), a także informacje, które naruszałyby godność, cześć (dobre imię), a więc dobra osobiste (M. Jabłoński, Udostępnianie informacji publicznej w trybie wnioskowym, Wrocław 2009, s. 151). Tym samym, jeśli informacja dotyczy sfery prywatnej, niezwiązanej z działalnością państwa nie podlega ona udostępnieniu. W sytuacji, w której występuje aktywność organów publicznych, mamy natomiast do czynienia z informacją publiczną”.

W kontekście wniosku skarżącej, WSA stwierdził, że za sprawę publiczną można uznać informacje ogólne o liczbie zwolnień lekarskich wystawionych przez lekarzy w danym okresie, gdyż tego typy informację obejmują rejestry czy też sprawozdania sporządzane przez ZUS. Nie należy natomiast do domeny publicznej informacja o personaliach lekarza w powiązaniu z wystawionymi przez niego zwolnieniami lekarskimi.

Podobnie jest w przypadku aborcji. Dane osobowe (takie jak imię i nazwisko) lekarza/lekarki, którzy wykonali konkretne przerwania ciąży, są diametralnie inną kwestią niż lista nazwisk lekarzy/lekarek, wpisanych do właściwego rejestru, którzy wykonują zawód w danym podmiocie leczniczym czy generalna liczba udzielonych świadczeń w postaci przerwania ciąży, które są finansowane ze środków publicznych.

Szczegóły konkretnych zabiegów terminacji ciąży (w tym nazwiska lekarzy, którzy je wykonali) dotyczą kwestii osobistych, intymnych i indywidualnych relacji przedstawicieli zawodu medycznej z pacjentkami, nie zaś np. wydatkowania środków publicznych na wynagrodzenia zatrudnionych lekarzy lub wykonane procedury medyczne.

Na zakończenie należy wskazać, że przestępstwa nieudostępnienia informacji publicznej nie popełnia ten, kto pozostaje w błędzie w zakresie klasyfikacji posiadanej informacji jako informacji publicznej, a także w błędzie co do rodzajów przesłanek umożliwiających odmowę udostępnienia informacji publicznej.

Zatem odmowa udzielenia informacji ze spójnym wewnętrznie, nawet jeśli nieprawidłowym, uzasadnieniem lub zaniechanie jej udzielenia na podstawie silnego przekonania, że wnioskowane informacje nie mają charakteru informacji publicznej (nawet jeśli potem sąd administracyjny nie podzieliłby tego poglądu) wyłącza odpowiedzialność karną.

Zespół Prawny FEDERY pragnie podkreślić, że pozostaje do dyspozycji podmiotów leczniczych, które otrzymają wniosek zbliżony merytorycznie do materii niniejszego stanowiska. W razie pytań lub potrzeby indywidualnej konsultacji prosimy o kontakt: pomocprawna@federa.org.pl.

Gwarantujemy brak odpłatności i objęcie korespondencji tajemnicą zawodową.


POBIERZ STANOWISKO W PDF

powiązane treści

None found

Opublikowano w:

Podobne artykuły

RAPORT O STANIE REALIZACJI PRAW REPRODUKCYJNYCH W POLSCE

Opublikowano 26-09-2016

22 września 2016 r. międzynarodowa koalicja organizacji pozarządowych wysłała do...

ZAPROSZENIE NA DEMONSTRACJĘ „ODZYSKAĆ WYBÓR”

Opublikowano 06-04-2016

Federacja na Rzecz Kobiet Planowania Rodziny dołączyła do nowo powstałego...

31 LAT USTAWY ANTYABORCYJNEJ. LIST FEDERY DO PREMIERA TUSKA

Opublikowano 07-01-2024

Dziś mija 31 lat od wejścia w życie ustawy ograniczającej...

Za przerwanie własnej ciąży nie grozi odpowiedzialność karna

Art. 4a ust. 1 pkt 1 i 3 ustawy z 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny przewiduje dwie sytuacje, w których przerwanie ciąży może zostać legalnie wykonane przez lekarza w ramach systemu ochrony zdrowia:

  1. gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia osoby w ciąży;
  2. gdy istnieje uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego.


Ponadto, osoba w niechcianej ciąży może przerwać ją za pomocą tabletek lub w zagranicznej klinice, niezależnie od przyczyny.

W żadnym z tych przypadków osoba w ciąży nie podlega odpowiedzialności karnej za własną aborcję.

Zdarza się natomiast, że osoby po aborcji tabletkami dostają wezwanie na przesłuchanie w charakterze świadka. To często stresująca sytuacja, ale warto pamiętać, że nie oznacza ryzyka zarzutów czy więzienia. Postępowania toczą się np. przeciwko polskim sprzedawcom tabletek. W przypadku takiego wezwania, warto zapoznać się z artykułem: https://federa.org.pl/karalnosc-aborcji/.

Co zatem oznacza „kryminalizacja aborcji”?

Kryminalizacja aborcji w Polsce oznacza sankcje karne (na mocy art. 152 Kodeksu karnego) za wykonanie aborcji lub udzielenie pomocy w jej przeprowadzeniu poza przesłankami wskazanymi w przepisach. W szczególności, zgodnie z art. 152 § 2 kodeksu karnego, kto udziela kobiecie ciężarnej pomocy w przerwaniu ciąży z naruszeniem przepisów ustawy lub ją do tego nakłania, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Ryzyko odpowiedzialności karnej pojawia się w przypadku np.:

  • przekazania pieniędzy na zakup tabletek do aborcji,
  • zakupu/zamówienia tabletek do aborcji dla innej osoby,
  • przekazania/podania tabletek do aborcji innej osobie.


Osoby dzwoniące do FEDERY często – nie bez powodu – obawiają się, czy ich osoby bliskie są bezpieczne i czy nie grozi im postępowanie karne. Ze względu na obowiązujące przepisy najbezpieczniej jest, gdy wszystkie formalności dotyczące zamawiania leków (wypełnienie formularza, wymiana e-maili czy dokonanie płatności) wykonuje samodzielnie osoba w  ciąży, bez pośredników. W  przypadku współdzielenia konta bankowego z inną osobą (np. osobą partnerską), warto w tytule przelewu podkreślić, kto dokonuje płatności.

Warto pamiętać też, że odpowiedzialność karna nie grozi w przypadku:

  • udzielenia informacji o tym, jak przerwać ciążę, jak przygotować się do aborcji, jak przebiega aborcja, skąd wziąć tabletki aborcyjne,
  • odesłania do organizacji pomocowych,
  • wsparcia psychicznego i towarzyszenia podczas aborcji,
  • przeprowadzenia badania lekarskiego i udzielenia usług medycznych po aborcji. Informacja o aborcji nie stanowi dla personelu medycznego podstawy do zawiadomienia policji czy prokuratury. Niemniej, nie musisz mówić lekarzowi/-rce, że przerwałaś ciążę, nie musisz się też z niczego tłumaczyć. Jeśli chcesz, możesz powiedzieć, że poroniłaś.

Dlaczego konieczna jest dekryminalizacja aborcji?

Kryminalizacja prowadzi do stygmatyzacji, wywołuje lęk i ogranicza dostęp do aborcji. Jest formą przemocy ze względu na płeć. FEDERA od lat apeluje o dekryminalizację jako niezbędny krok do zwiększenia bezpieczeństwa kobiet w Polsce.

Kryminalizacja aborcji uderza szczególnie w osoby, które potrzebują wsparcia – także finansowego – w dostępie do tabletek lub zabiegu. Jeśli nie mają możliwości kontaktu z organizacjami pomocowymi, nie chcąc narażać na ryzyko bliskich, nierzadko ryzykują zdrowiem i życiem.

W systemie ochrony zdrowia kryminalizacja aborcji powoduje tzw. „efekt mrożący”. Prowadzi do odmawiania przez personel medyczny wykonywania legalnych zabiegów przerywania ciąży albo do podejmowania działań zmierzających do ich niewykonania, np. poprzez sztuczne przedłużanie procedur diagnostycznych lub administracyjnych. Jeśli szpital lub personel medyczny odmówi aborcji w Twojej sprawie, zażądaj odnotowania jej wraz z uzasadnieniem na piśmie i skontaktuj się z FEDERĄ.

FEDERA – zawsze po Twojej stronie

Wszystkie niezbędne informacje na temat aborcji i opcji dostępnych w zależności od indywidualnej sytuacji znajdują się tutaj: https://federa.org.pl/aborcja-poradnik/.

Skontaktuj się z nami: