>

>

PANEL FEDERACJI O STRATEGIACH PRO-CHOICE NA X KONGRESIE KOBIET

Artykuły

PANEL FEDERACJI O STRATEGIACH PRO-CHOICE NA X KONGRESIE KOBIET

Opublikowano 05-07-2018

Zarówno Federacja, jak i Ponton ponownie zagościły ze swoimi panelami na Kongresie Kobiet. Debata Federacji odbyła się w ramach Centrum Praw do Odpowiedzialnego Rodzicielstwa, które obejmowało dyskusje o poronieniu, in vitro, roli ojca i czytanie performatywne. Przeczytaj relację.

„25 lat przemocy instytucjonalnej wobec kobiet – walka o prawa reprodukcyjne trwa!”

Kontekst:
Przed 25 laty kobietom odebrano prawo do samostanowienia. Uchwalenie represyjnej ustawy o planowaniu rodziny sprowadziło kobiety do roli inkubatorów. Państwo i Kościół dbają o „dzieci nienarodzone” – deklaratywnie – bo te narodzone, w szczególności z niepełnosprawnościami czy ciężkimi wadami, nie otrzymują należnego wsparcia medycznego, psychologicznego i socjalnego.  Wszystkie władze centralne i samorządowe od 1993 r. nie wykonywały ustawowych obowiązków dotyczących zapewnienia swobodnego dostępu do antykoncepcji, badań prenatalnych, rzetelnej edukacji seksualnej. Lekarze, szpitale i apteki nadużywają bezkarnie klauzuli sumienia, łamiąc prawa pacjentek. Środowiska przeciwników prawa wyboru z silnym wsparciem Kościoła i ultrakonserwatywnych polityków rozpowszechniają mity nt. przerywania ciąży, zawłaszczają język i stosują nieetyczny lobbing.

W tych trudnych warunkach kobiety wraz z sojusznikami od ćwierćwiecza dzielnie walczą o swoje fundamentalne prawa, zdrowie i życie. Podczas panelu prześledzimy, jak wyglądały działania organizacji i ruchów pro-choice od lat 90-tych do współczesności. Obnażymy kłamstwa przeciwników aborcji i przyjrzymy się ich sposobom argumentacji i przejmowania pojęć. A przede wszystkim porozmawiamy o różnych strategiach przeciwdziałania fundamentalistycznym inicjatywom, które zmierzają do dalszego ograniczania praw reprodukcyjnych i seksualnych. Walka trwa!

Panelistki:

  • Ewa Dąbrowska-Szulc (Stowarzyszenie Pro Femina) o strategiach walki o prawo wyboru w latach 90-tych
  • Kamila Ferenc (koordynatorka Zespołu Prawnego Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, prawniczka zajmująca się prawami człowieka i prawem antydyskryminacyjnym) o spektrum działań Federacji w walce o dostęp do zdrowia i praw reprodukcyjnych oraz o odpowiedziach na strategie grup anti-choice
  • dr hab. Agnieszka Graff (członkini Polskiego Towarzystwa Genderowego, wykładowczyni, pisarka i publicystka) o zmianie języka dot. aborcji, dobrych praktykach pro-choice z innych krajów
  • Agata Kobylińska (Stowarzyszenie Łódzkie Dziewuchy Dziewuchom) o strategiach walki o prawo wyboru i mobilizację społeczną z perspektywy inicjatywy nieformalnej

Moderacja: Karolina Domagalska (dziennikarka, reporterka, finalistka Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego za Reportaż Literacki).

Panel zrealizowany przy wsparciu Fundacji im. Róży Luksemburg – Przedstawicielstwo w Polsce.

Relacja

[su_youtube_advanced url=”https://youtu.be/BgFW7wnmSJI”]

We wstępie do panelu moderatorka Karolina Domagalska odniosła się do sukcesu irlandzkiego referendum i nowej, wyzwolonej przez działania PiS energii w odniesieniu do rzecznictwa na rzecz prawa do aborcji oraz mobilizacji młodszych działaczek. Panel rozpoczął się od spojrzenia w przeszłość, czyli przypomnienia  przez Ewę Dąbrowską-Szulc walki o utrzymanie liberalnego prawa już pod koniec lat 80-tych, gdy Polski Związek Katolicko-Społeczny przedłożył w Sejmie projekt ustawy o ochronie prawnej dziecka poczętego. Przewidywał m.in. karę do trzech lat więzienia dla kobiety przerywającej ciążę i dla lekarza wykonującego zabieg. Mimo braku wsparcia technologicznego udało się zmobilizować 1,7 miliona osób do składania podpisów pod wnioskiem o referendum metodą door-to-door na przełomie lutego i marca 1991 roku w ramach konsultacji społecznych, ogłoszonych przez Sejm oraz jesienią 1992 roku na rzecz referendum – „Komitety Bujaka”.  Dalszą reakcją było formalizowanie się grup, takich jak np. w Warszawie Ruch Przeciw Kryminalizacji Przerywania Ciąży, Polskie Stowarzyszenie Feministyczne, Neutrum; w Bydgoszczy Ruch Samoobrony Kobiet; w Poznaniu Ruch na Rzecz Obrony Praw Kobiet, w Toruniu Stowarzyszenie Godność Kobiety. Finansowanie bazowało na dobrowolnych zrzutkach; w 1990 uzyskano wsparcie od szwajcarskiej Unii na Rzecz Dekryminalizacji Przerywania Ciąży (UPSDA).  Główne formy działalności to: udział w demonstracjach, pikietach, perfomansach; tworzenie grup nacisku, spotkania z politykami – indywidualne w biurach poselskich; w Sejmie; uczestnictwo w pracach inspirowanych przez Parlamentarną Grupę Kobiet; cykliczne spotkania o charakterze wzajemnego wsparcia; współdziałanie z organizacjami siostrzanymi w kraju i na całym świecie; tworzenie banku informacji dla mediów o stanie prac nad ustawą antyaborcyjną; o rozwiązaniach prawnych w innych krajach; przetłumaczenie i wydanie (wraz z PSF) książki „Historia aborcji w kościele katolickim”. Ewa Dąbrowska-Szulc przypomniała też sylwetkę Marii Jaszczukowej, której zawdzięczamy ustawę z 1956 r.

Dr hab. Agnieszka Graff rozpoczęła od obalenia mitów na temat ruchu anti-choice; że to jest ruch zdominowany przez mężczyzn i w gruncie rzeczy jawnie konserwatywny w stosunku do kobiet; że to jest ruch jednego celu, nastawiony na „ratowanie nienarodzonych” i niezainteresowany innymi sprawami; że głównym argumentem na rzecz zakazu aborcji jest teza, że ludzkie życie zaczyna się od poczęcia, czyli aborcja to morderstwo; że jest to ruch jawnie religijny, chwilami wręcz fanatyczny. Zaapelowała o uświadomienie sobie realiów, czyli dominacji ruchów antyaborcyjnych przez kobiety z misją –  pro-kobiecą w swoim mniemaniu.  „Uważają się za obrończynie moralności publicznej rozumianej jako troska wobec dzieci. Bronią nie patriarchatu, ale kobiecej godności. Paradoksalnie, w swojej retoryce ruch ten podryfował w kierunku specyficznie pojętego feminizmu różnicy. Kobieca siła to macierzyństwo. Aborcja przedstawiana jest przede wszystkim jako straszliwa krzywda, jaką współczesna cywilizacja, zdominowana przez agresywnych cynicznych mężczyzn, wyrządza kobietom. To nie jest manipulacja, to raczej pewna tradycja myślenia, która wróciła w dziwacznej dla nas wersji. W ten sposób myślały o aborcji XIX-wieczne feministki i ten ruch świadomie do nich nawiązuje”, wyjaśniła Graff. Podkreśliła, że aborcja jest elementem większego pakietu przeciwko „demonicznemu światu nowoczesności”; pakiet obejmuje antygenderyzm, ograniczanie praw osób LGBT+ czy sprzeciw wobec wysyłania dzieci do szkół od 6. roku życia. Dodała, że ten ruch dla tradycji i rodziny sprawnie posługuje się językiem praw. Dla ilustracji,  aborcja z przesłanki embriopatologicznej jest przyczyną dyskryminacji osób z niepełnosprawnością, jak zwyczajowo głosi Kaja Godek.  Zamiast obalenia  liberalnego języka praw człowieka, przejmują jego pojęcia, poszerzają podmiot praw, dowodząc np. że płody są grupą dyskryminowanych obywateli. W parze z tą strategią idzie przejmowanie instytucji unijnych, ONZ-owskich. Światowy ruch anty-gender to de facto kampania na rzecz przywrócenia więzi kościół/ państwo, religia/ prawo. Chodzi o zastąpienie równościowego myślenia ONZ uniwersalistycznym myśleniem tradycyjnym. Ordo Iuris i pokrewne organizacje w Europie stworzyły potężny konglomerat Agenda Europe. Graff poleciła raport Neila Datty  “Restoring the Natural Order” dotarł do ich strategii, bazującej na 3 punktach 1) przedstawianie się w pozycji ofiar; 2) reprezentowanie straumatyzowanych obywateli na forach ONZ, UE; 3) posługiwanie się kategorią prawa naturalnego, której religijny charakter jest jednak ukrywany. W odniesieniu do aborcji kluczowe kategorie antyaborcyjnych fundamentalistów to prawa kobiet i troska o ich dobrostan (chrońmy kobiety przed „traumą aborcji”) i sprawiedliwość („życie nienarodzonych jako życie obywateli narażonych na dyskryminację”). Instrukcje wewnętrzne zalecają unikania odwołań do religii i  Boga.

Zdaniem Graff, jedyną formą przeciwstawiania się jest nieanonimowe opowiadanie o zwyczajnych aborcjach, upowszechnienie tysięcy opowieści w przestrzeni publicznej.

Kamila Ferenc, odnosząc się do pytania o działalność Federacji, podkreśliła, że celem jest walka o pełną dostępność do legalnej i darmowej aborcji, w warunkach bezpiecznych i komfortowych dla kobiety, która jest w niechcianej ciąży oraz o prawo sfokusowane na perspektywę praw i potrzeb kobiet. To wymaga dwutorowych działań:

1) interwencji, kiedy w polskich szpitalach kobietom bezprawnie odmawia się  zabiegu, arbitralnie przedłuża procedury, a zarazem ich cierpienie. „W takich przypadkach jesteśmy zawsze na gorącej linii – próbujemy wyegzekwować przeprowadzenie legalnego zabiegu na miejscu – w otoczeniu najbliższym pacjentce – doradzamy, jakie kroki podjąć, jak rozmawiać z lekarzami i czego od nich wymagać. W ostateczności szukamy innego lekarza w Polsce. Potem staramy się wyciągnąć konsekwencje prawne wobec naruszycieli – obecnie prowadzimy proces cywilny przeciwko szpitalowi, który w ten sposób złamał prawo.”, opisała Ferenc.

2) walki o liberalizację prawa i poprawę jego stosowania. „W tym celu podejmujemy działania mające na celu wzmocnienie kobiet, zapewnienie im narzędzi do buntu. Dlatego tworzymy i sukcesywnie powiększamy nasz narzędziownik-niepokornik. Znajdują się w nim wzory skarg i pism, podpowiedzi, jak reagować w przypadku naruszeń, porady prawne.”

„Chcemy w Federacji stworzyć system, w którym proponowane przez nas sposoby oporu działały jak szybki, sprawny i automatyczny mechanizm, dający naruszycielom do zrozumienia, że nie będzie zgody dla systemowej przemocy wobec kobiet. W przypadkach odmowy wypisania recepty na środki antykoncepcyjne lub sprzedaży takiego produktu w aptece również zapewniamy wsparcie w uruchomieniu wszystkich dostępnych dróg odwoławczych i skargowych (sprzeciw do Rzecznika Praw Pacjenta, skarga do NFZ, skarga do rzecznika odpowiedzialności zawodowej, później ewentualnie zażalenie do okręgowego sądu lekarskiego). Funkcjonujący przy Federacji Zespół Prawny (zespol_prawny@federa.org.pl)  prowadzi pro bono poradnictwo prawne oraz pomoc procesową.  Oddajemy też głos kobietom. Prowadzimy kampanię #HistorieKobiet, czyli tworzymy platformę, na której kobiety mogą dzielić się z nami swoimi historiami”, wyliczyła Ferenc. Kolejnym obszarem jest rozprawianie się z manipulacjami grup anti-choice, obnażanie przekłamań, wybiórczego cytowania międzynarodowych dokumentów, narracji oderwanych od faktów. „W polemikach z Ordo Iuris i obnażaniu ich przekłamań wykorzystujemy wyłącznie argumenty merytoryczne. Prawo międzynarodowe i rekomendacje organów praw człowieka są po naszej stronie, dlatego staramy się je upowszechniać w jak największym zakresie. Z niepokojem obserwujemy jednak, jaki wpływ na politykę państwa i legislację mają działania grup anti-choice (czasem personalnie powiązanych z obozem władzy). Za szczególnie niebezpieczne można uznać projekty dążące do rozszerzenia klauzuli sumienia na inne zawody medyczne i farmaceutyczne, przyznanie prawa do odmowy wykonania legalnej aborcji całym szpitalom czy uchylenie przepisu chroniącego przed dyskryminacją w zakresie dostępu do usług. Nieustannie przypominamy, że wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 1997 r., na który powołuje się Ordo Iuris został wydany w oparciu o nieobowiązującą dzisiaj tzw. Małą Konstytucję, a więc w innym stanie prawnym, w innych warunkach społeczno-politycznych i przy wykorzystaniu zbyt dużej swobody interpretacyjnej sędziów składu orzekającego (brak prawa do przerwania ciąży z przyczyn społecznych wywiedziono z bardzo ogólnej zasady demokratycznego państwa prawnego, którego treść została zrekonstruowana w oparciu o światopogląd sędziego sprawozdawcy).

Agata Kobylińska opowiedziała o działaniach grupy Łódzkich Dziewuch, która powstała na fali protestów wobec zaostrzenia prawa aborcyjnego w Polsce. „Od dwóch lat wykorzystujemy wszelkie metody komunikacyjne, by dotrzeć do jak największej grupy osób spoza feministycznych kręgów. Pomagają nam w tym social media. Uważamy, że to jedna z metod na podtrzymanie społecznego zainteresowania prawami kobiet. Nie musimy chyba zaznaczać, że nasza walka dotyczy przede wszystkim godności, wolności wyboru i samostanowienia. To podstawowe prawa człowieka, bez których nie możemy ruszyć dalej. Nie zapominamy o pierwszych polskich organizacjach feministycznych, nie zapominamy o herstorii. Często podpieramy się doświadczeniem i wiedzą naszych starszych koleżanek, właśnie po to, by uszanować ciągłość procesu zmian, ale dodajemy od siebie własną perspektywę. Podejmujemy wiele działań, zarówno tych na gruncie lokalnym, jak i ogólnopolskim we współpracy, czy współorganizacji z wieloma grupami. Przykładem takiego działania może być chociażby nasze zaangażowanie w Wielką Koalicję za Równością i Wyborem, czy Forum Regionów Dziewuchy Dziewuchom, gdzie wspólnie w szerokim gronie zastanawiamy się co dalej. Same angażujemy się w koalicje miejskie, czy partie polityczne, by wziąć udział w wyborach samorządowych. Jak zorganizowałyśmy Mównicę Feministyczną, kobiety dzieliły się swoimi doświadczeniami aborcyjnymi. To było niesamowite, niespodziewane i pokazało, że ten temat jest arcyważny.” Kobylińska sprzeciwiła się spychaniu praw kobiet na boczny plan, uznawania ich za mniej istotne niż demokracja. Uznała 2018 za kluczowy na wywalczenie prokobiecych inicjatyw, pogłębienie współpracy i spłacenie długu wobec naszych przodkiń, którym zawdzięczamy emancypację.

Na koniec ze względu na ograniczony czas padło kilka pytań, głównie o sposoby na odzyskanie języka. Graff za priorytet uznała upowszechnianie historii kobiet, nadanie twarzy temu tematowi oraz odesłała do przydatnej książki Kathy Pollitt „Pro. Odzyskajmy prawo do aborcji”. Kamila Ferenc poleciła zaś słownik Federacji z definicjami medycznymi, prawnymi. Z żywiołową reakcją spotkał  się jej głos o wzajemną, empatyczną edukację w siostrzeńskim gronie (zamiast pouczania i stawiania pod ścianą) oraz upominanie osób tworzących dyskurs, w tym mediów operujących terminologią anti-choice.

***

X Kongres Kobiet to cztery sesje plenarne, debata samorządowa i dwadzieścia centrów tematycznych. A także warsztaty. I atrakcje artystyczne. Były z nami przedstawicielki świata kultury, literatury i sztuki (Agnieszka Holland, Joanna Szczepkowska, Dorota Stalińska, Maria Seweryn, Olga Tokarczuk, Agata Tuszyńska, Manuela Gretkowska…), świata mediów (Dorota Warakomska, Paulina Smaszcz-Kurzajewska, Renata Kim, Dominika Kozłowska…), świata akademickiego (prof. Magdalena Środa, prof. Małgorzata Fuszara, prof. Monika Płatek…), świata biznesu (Henryka Bochniarz, Dominika Bettman, Krystyna Boczkowska…), polityki (Małgorzata Kidawa-Błońska, Danuta Huebner, Katarzyna Lubnauer, Joanna Scheuring-Wielgus, Joanna Mucha…) i organizacji oraz ruchów społecznych (Sylwia Chutnik, Marta Lempart, Agata Kobylińska i inne Dziewuchy i aktywne kobiety).

Więcej informacji o naszym kongresowym Wydarzeniu: www.kongreskobiet.pl

 width=

Opublikowano w:

Podobne artykuły

LIST DO PREZYDIUM SEJMU WS. JAKOŚCI DEBATY NAD OBYWATELSKIMI PROJEKTAMI USTAW

Opublikowano 13-05-2020

Ponad 100 organizacji pozarządowych i grup nieformalnych zrzeszonych w Wielkiej...

KOMUNIKAT FUNDACJI FEDERA PO WYROKU EUROPEJSKIEGO TRYBUNAŁU PRAW CZŁOWIEKA

Opublikowano 14-12-2023

Europejski Trybunał Praw Człowieka ogłosił dziś, że (pseudo)wyrok Trybunału Konstytucyjnego...

POLSKA A POWSZECHNY PRZEGLĄD OKRESOWY ONZ

Opublikowano 06-04-2020

„Czy wiecie, że…?” to nasza mini-kampania o zobowiązaniach międzynarodowych Polski...

Za przerwanie własnej ciąży nie grozi odpowiedzialność karna

Art. 4a ust. 1 pkt 1 i 3 ustawy z 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny przewiduje dwie sytuacje, w których przerwanie ciąży może zostać legalnie wykonane przez lekarza w ramach systemu ochrony zdrowia:

  1. gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia osoby w ciąży;
  2. gdy istnieje uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego.


Ponadto, osoba w niechcianej ciąży może przerwać ją za pomocą tabletek lub w zagranicznej klinice, niezależnie od przyczyny.

W żadnym z tych przypadków osoba w ciąży nie podlega odpowiedzialności karnej za własną aborcję.

Zdarza się natomiast, że osoby po aborcji tabletkami dostają wezwanie na przesłuchanie w charakterze świadka. To często stresująca sytuacja, ale warto pamiętać, że nie oznacza ryzyka zarzutów czy więzienia. Postępowania toczą się np. przeciwko polskim sprzedawcom tabletek. W przypadku takiego wezwania, warto zapoznać się z artykułem: https://federa.org.pl/karalnosc-aborcji/.

Co zatem oznacza „kryminalizacja aborcji”?

Kryminalizacja aborcji w Polsce oznacza sankcje karne (na mocy art. 152 Kodeksu karnego) za wykonanie aborcji lub udzielenie pomocy w jej przeprowadzeniu poza przesłankami wskazanymi w przepisach. W szczególności, zgodnie z art. 152 § 2 kodeksu karnego, kto udziela kobiecie ciężarnej pomocy w przerwaniu ciąży z naruszeniem przepisów ustawy lub ją do tego nakłania, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Ryzyko odpowiedzialności karnej pojawia się w przypadku np.:

  • przekazania pieniędzy na zakup tabletek do aborcji,
  • zakupu/zamówienia tabletek do aborcji dla innej osoby,
  • przekazania/podania tabletek do aborcji innej osobie.


Osoby dzwoniące do FEDERY często – nie bez powodu – obawiają się, czy ich osoby bliskie są bezpieczne i czy nie grozi im postępowanie karne. Ze względu na obowiązujące przepisy najbezpieczniej jest, gdy wszystkie formalności dotyczące zamawiania leków (wypełnienie formularza, wymiana e-maili czy dokonanie płatności) wykonuje samodzielnie osoba w  ciąży, bez pośredników. W  przypadku współdzielenia konta bankowego z inną osobą (np. osobą partnerską), warto w tytule przelewu podkreślić, kto dokonuje płatności.

Warto pamiętać też, że odpowiedzialność karna nie grozi w przypadku:

  • udzielenia informacji o tym, jak przerwać ciążę, jak przygotować się do aborcji, jak przebiega aborcja, skąd wziąć tabletki aborcyjne,
  • odesłania do organizacji pomocowych,
  • wsparcia psychicznego i towarzyszenia podczas aborcji,
  • przeprowadzenia badania lekarskiego i udzielenia usług medycznych po aborcji. Informacja o aborcji nie stanowi dla personelu medycznego podstawy do zawiadomienia policji czy prokuratury. Niemniej, nie musisz mówić lekarzowi/-rce, że przerwałaś ciążę, nie musisz się też z niczego tłumaczyć. Jeśli chcesz, możesz powiedzieć, że poroniłaś.

Dlaczego konieczna jest dekryminalizacja aborcji?

Kryminalizacja prowadzi do stygmatyzacji, wywołuje lęk i ogranicza dostęp do aborcji. Jest formą przemocy ze względu na płeć. FEDERA od lat apeluje o dekryminalizację jako niezbędny krok do zwiększenia bezpieczeństwa kobiet w Polsce.

Kryminalizacja aborcji uderza szczególnie w osoby, które potrzebują wsparcia – także finansowego – w dostępie do tabletek lub zabiegu. Jeśli nie mają możliwości kontaktu z organizacjami pomocowymi, nie chcąc narażać na ryzyko bliskich, nierzadko ryzykują zdrowiem i życiem.

W systemie ochrony zdrowia kryminalizacja aborcji powoduje tzw. „efekt mrożący”. Prowadzi do odmawiania przez personel medyczny wykonywania legalnych zabiegów przerywania ciąży albo do podejmowania działań zmierzających do ich niewykonania, np. poprzez sztuczne przedłużanie procedur diagnostycznych lub administracyjnych. Jeśli szpital lub personel medyczny odmówi aborcji w Twojej sprawie, zażądaj odnotowania jej wraz z uzasadnieniem na piśmie i skontaktuj się z FEDERĄ.

FEDERA – zawsze po Twojej stronie

Wszystkie niezbędne informacje na temat aborcji i opcji dostępnych w zależności od indywidualnej sytuacji znajdują się tutaj: https://federa.org.pl/aborcja-poradnik/.

Skontaktuj się z nami: