Tych, które kiedyś przerwały ciążę, i tych, które być może nigdy nie będą musiały tego zrobić. Tych, które miały aborcję w domu, tych, które pojechały po pomoc do innego kraju, i tych, które dziś szukają jej w polskim szpitalu.
To również dzień tych, które podały numer telefonu, pożyczyły termofor albo zaopiekowały się dzieckiem koleżanki. Tych, które zagłosowały za zmianą, i tych, które czekają na kolejne prace Sejmowej Komisji.
Aborcja zawsze będzie częścią naszego życia – niezależnie od prawa i polityki. Za każdą aborcją stoi konkretna osoba: jej życie, zdrowie, relacje, plany i okoliczności, których nikt z zewnątrz nie zna lepiej niż ona sama.
O tym właśnie jest to święto – o autonomii, decyzyjności i podmiotowości. O trosce o siebie i bliskich. O planach i marzeniach. O solidarności, która pozwala nam wzajemnie się wspierać.
Dziś chcemy mówić o naszej sprawczości. O osobach, które szukają informacji, podejmują decyzje, pomagają sobie nawzajem i towarzyszą przyjaciółkom. O tych, które przekazują nazwę organizacji, adres kliniki czy inne potrzebne informacje. O lekarkach, prawniczkach, aktywistkach i wszystkich osobach, które każdego dnia sprawiają, że dostęp do legalnej, bezpiecznej i zdekryminalizowanej aborcji staje się łatwiejszy.
Chcemy Polski, w której żadna osoba potrzebująca aborcji nie musi szukać pomocy w tajemnicy, pokonywać setek kilometrów ani zastanawiać się, czy zostanie potraktowana z szacunkiem w gabinecie lekarskim. Polski, w której aborcja jest po prostu elementem ochrony zdrowia – bez oceniania, upokarzania i konieczności uzasadniania własnej decyzji.
W tym dniu pamiętajmy o tym, co wywalczyłyśmy, i o tym, co same stworzyłyśmy. Mamy organizacje i osoby, które każdego dnia pomagają przejść przez aborcję bezpiecznie. Mamy coraz więcej przestrzeni, w których słowo „aborcja” nie oznacza wstydu ani tajemnicy. Mamy siebie.
28 września i każdego kolejnego dnia – FEDERA jest zawsze po Waszej stronie.
