Ruszył projekt „Zatrzymaj Aborcję”

Komitet inicjatywy ustawodawczej zbiera od 1 września podpisy za projektem zakładającym zakaz aborcji w przypadku upośledzenia lub nieuleczalnej choroby płodu. To już piąta obywatelska próba wprowadzenia zmian w prawie dotyczącym aborcji i zarazem trzecia podjęta za czasów rządu PiS. Projekt cieszy się silnym poparciem ze strony Episkopatu Polski – podpisy są zbierane po niedzielnych mszach, księża odczytują listy od biskupów, a kościelni wolontariusze zostali oddelegowani do pomocy organizatorom.

„Zatrzymaj Aborcję” (ZA) mocno uderza w prawa i wolności kobiet, gdyż to właśnie ta przesłanka jest najczęstszym uzasadnieniem aborcji dopuszczonej prawem przez ustawę z 1993 r. Z ostatnich rządowych statystyk wynika, że na 1098 legalne zabiegi przerwania ciąży aż 1042 przeprowadzono ze względu na nieodwracalne upośledzenie albo nieuleczalną chorobę płodu. Można więc stwierdzić, że projekt zwiększyłby i tak ogromną skalę zabiegów dokonywanych w sposób zagrażający zdrowiu i życiu kobiet – w podziemiu aborcyjnym, domowymi sposobami, za pomocą niesprawdzonych tabletek zamawianych przez Internet. Warto przypomnieć, że władze nie monitorują nielegalnych zabiegów, a ich liczba wynosi od 80 do 190 tysięcy rocznie. W praktyce projekt Fundacji „Życie i Rodzina” oznacza, że kobiety zmuszone są do utrzymania ciąży, która nie rozwija się prawidłowo, a płód albo nie przeżyje albo umrze niedługo po porodzie.

Komitet „Ratujmy Kobiety 2017” zwrócił uwagę na to, że projekt „Zatrzymaj Aborcję” nie przewiduje wprowadzenia żadnych dodatkowych rozwiązań systemowych, które miałyby pomóc w opiece nad ciężko upośledzonymi lub nieuleczalnie chorymi dziećmi. A tymi obowiązkami obciążone są w przeważającej mierze kobiety.

Co istotne, inicjatywa „Zatrzymaj Aborcję” oraz działania Kościoła stoją w sprzeczności z oczekiwaniami społeczeństwa. Najnowszy sondaż IPSOS dla portalu OKO.press, jasno pokazuje, że zdecydowana większość Polek i Polaków jest przeciwna zaostrzaniu prawa aborcyjnego (41% za status quo, 40% za liberalizacją).  Z kolei w sondażu SW Research dla serwisu rp.pl aż 67% ankietowanych sprzeciwia się zaostrzeniu ustawy. Ten rekordowy wzrost poparcia dla dostępnej i legalnej aborcji można przypisać sukcesom Czarnych Protestów i kampanii informujących i uwrażliwiających na społeczne skutki restrykcyjnego prawa.

Kampania „Zatrzymaj aborcję opiera się na różnych kłamstwa i manipulacjach. Przykładowo, na oficjalnej stronie internetowej podaje się fałszywą informację o tym,  że wspomniane 1042 legalne zabiegi wykonano ze względu na „podejrzenie choroby lub niepełnosprawności”. Przypomnijmy, że ustawa mówi o „ciężkim i nieodwracalnym upośledzeniu płodu albo nieuleczalnej chorobie zagrażającej jego życiu”.

Komitet ZA nie informuje o stanie podpisów (poza 2500 uzyskanymi w ciągu dwóch pierwszych dni akcji).

Źródła:

Ratujmy Kobiety krytycznie o projekcie „Zatrzymaj aborcję”

https://oko.press/40-proc-polakow-polek-liberalizacja-ustawy-antyaborcyjnej-sondaz-oko-press/

http://www.rp.pl/Spoleczenstwo/170909246-Sondaz-Czy-zaostrzac-prawo-antyaborcyjne.html#ap-1