Recenzja książki „Ginekolodzy. Tajemnice gabinetów”

Federacja nie mogła pozostawić bez komentarza szkodliwej i tendencyjnej książki „Ginekolodzy. Tajemnice gabinetów”. Jako organizacja zajmująca się na co dzień zdrowiem i prawami pacjentek czujemy się w obowiązku, by ostrzec czytelniczki/ czytelników przed wywiadami bazującymi na krzywdzących uogólnieniach, mitach i uprzedzeniach wobec kobiet. Iza Komendołowicz opowie nam w swojej książce sensacyjne historie o nieomylnych lekarzach walczących z butą i ciemnotą polskich pacjentek. Poczytamy o tym, dlaczego w gabinecie należy siedzieć cicho i nie zadawać pytań albo kto komu włożył kieliszek do waginy. Zarówno tytuł, jaki i okładkowe teksty promocyjne przypominają materiały z tabloidów, a wiele pytań autorki wynika raczej z żądzy sensacji niż wiedzy. Tendencyjność uderza w samym doborze tematów. Rozdziały o antykoncepcji i gwałcie są szczątkowe, szczegółowo poznamy za to gamę zabiegów ginekologii estetycznej. Autorka, która chwali się na okładce ponaddwudziestoletnim doświadczeniem, nie wykonała rzetelnego researchu. W rezultacie nie możemy liczyć na w pełni aktualne, sprawdzone informacje ani na próbę zgłębienia omawianych problemów. Oto kilka dowodów. Co jeszcze zaniepokoiło nas w książce?

Polecamy recenzję „Uproszczenia, kłamstwa, stereotypy i mizoginia” na portalu „Wysokie Obcasy”.