Niezły numer. Rzecz o Telefonie Zaufania

12 listopada 1991 roku odebrałyśmy pierwszy telefon na dyżurze Telefonu Zaufania. Od tego czasu wiele się zmieniło, choć niezmienne jest to, że specjalistki pracujące przy Telefonie Zaufania – edukatorki seksualne, ginekolożka, psycholożka i prawniczka są do dyspozycji szukających porady i wsparcia od poniedziałku do piątku w godzinach 16:00- 20:00.       

Dzwoniący najczęściej poruszają problemy z zakresu zdrowia reprodukcyjnego – szukają informacji o  warunkach dopuszczalności aborcji w świetle prawa polskiego, dzwonią po konsultacje ginekologiczne i antykoncepcyjne, zgłaszają problemy w związkach, problemy wymagające porady po charakterze prawnym.

Jak wygląda praca w Telefonie Zaufania z perspektywy osoby przy nim dyżurującej możecie przeczytać w krótkim wywiadzie, którego udzieliła nam psycholożka, związana z Telefonem od 2006 roku.   

W jaki sposób trafiłaś do Telefonu Zaufania?

Do Telefonu Zaufania trafiłam zaraz po studiach psychologicznych ze specjalizacją seksuologii klinicznej. Do Federacji aplikowałam przede wszystkim ze względu na prawa kobiet i edukację seksualną. Pracuję tutaj z niewielkimi przerwami od 2006 roku.

Pamiętasz swój pierwszy dyżur?

Pierwsze dyżury wdrażałam się pod skrzydłami innej dyżurantki, bodajże prawniczki, ale było to tak dawno temu, że niewiele pamiętam z tych pierwszych spotkań (śmiech)

Opowiedz proszę na czym polega Twoja praca.

Moim zadaniem jest to, żeby udzielić porady, informacji, która zbliży do rozwiązania problemu, z którym zgłasza się osoba. Wiele osób dzwoni pod numer Telefonu Zaufania myśląc, że zastąpi to psychoterapię. Niestety tak nie jest. Terapii nie da się prowadzić przez Telefon. Telefonicznie da się wskazać kierunek, w którym trzeba iść, żeby sobie pomóc. Czasami zalecam wizytę u psychiatry, psychologa, czasami polecam jakąś książkę.

Kto dzwoni do Telefonu Zaufania?

W zasadzie wszyscy. Dzwonią zarówno mężczyźni, jak i kobiety. Oczywiście przeważająca część to kobiety. Kobiety dzwonią z bardzo różnymi problemami, począwszy od problemów w pracy, związku, z dziećmi. Czasem się zdarzają historie dramatyczne, typu przemoc w związku czy schorzenia psychiczne. Dzwonią również  kobiety, które chcą dokonać terminacji ciąży i zastanawiają się czy takie rozwiązania jest dla nich. Nigdy nie odpowiadam wprost co ta osoba powinna zrobić. To musi być w 100% jej decyzja. Taka kobieta nie może kierować się zdaniem innych, to musi być jej decyzja.

Z jakimi innymi problemami zgłaszają się dzwoniące do Telefonu Zaufania osoby?

Ostatnio dzwoni bardzo dużo samotnych kobiet. Ludzie nie umieją nawiązywać więzi, nawet szukać w najbliższym otoczeniu, w pracy, w domu, i w pewnym momencie zostają sami. 5 – 8 lat temu tak nie było. Nie wiem, czy to specyfika Telefonu Zaufania, ale dzwoni do nas dużo kobiet z niskim poczuciem własnej wartości. To zazwyczaj kobiety, które wchodzą w toksyczne relacje i nie umieją się z nich wyzwolić. Wolą zostać w toksycznych relacjach, niż ją przerwać. Często to kobiety, które nie mają zaplecza, w postaci innych relacji. I są to kobiety zarówno 40 letnie, jak i 30, 20.

Co robisz, żeby złapać tkliwi dystans do swojej pracy?

Zaczęłam na przykład ćwiczyć jogę. Trzeba umieć znaleźć dystans. Oderwać myśli, spotkać się z ludźmi, wyjść na miasto. Z takim stażem pracy to już nie mam tego problemu. Na początku było gorzej, zabierałam te problemy za sobą. Teraz umiem się od tego odciąć.

Telefon Zaufania w tym roku obchodzi 25 lecie działalności, to najstarszy projekt Federacji. Czego życzysz Telefonowi w roku jego okrągłego jubileuszu?

Żeby nadal był, bo jest potrzebny. Mamy dobrych specjalistów, prawniczki, edukatorki seksualne, ginekolożkę, a póki co jest to nadal potrzebne.

A czego życzyć Tobie?

Wytrwałości i żebym jak najlepiej pomagała innym

Dziękuję za rozmowę.

Dziękuję.

Udostępnij
Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedInPrint this page