„Kobiece utopie w działaniu”. Sesja o sprawiedliwości reprodukcyjnej

Federacja włączyła się w obchody stulecia wywalczenia przez kobiety praw wyborczych poprzez udział w konferencji „Kobiece utopie w działaniu”. Została ona zorganizowana przez Komitet Socjologii PAN i Instytut Socjologii Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie w dn. 21-22 września 2018. Celem konferencji była refleksja nad miejscem i rola kobiet w społeczeństwie, ich aspiracjami i dążeniami. Debaty osadzone zostały w perspektywie diachronicznej i intersekcjonalnej, uwzględniając wymiar ekonomiczny, polityczny, kulturowy i religijny.
 
Podczas konferencji odbyło się wiele sesji równoległych (nagrania), w tym o sesji reprodukcyjnej prowadzonej przez dr Krystynę Dzwonkowską-Godulę i  Lilianę Religę z Federacji. Jeden z referatów wygłosiła koordynatorka Zespołu Prawnego Kamila Ferenc, która przybliżyła elementy przemocy państwa przejawiającej się łamaniem praw reprodukcyjnych.
 
Czego dotyczyła sesja o sprawiedliwości reprodukcyjnej?
 
W latach 90. XX wieku grupa czarnoskórych mieszkanek Stanów Zjednoczonych, uznając, że dotychczasowe działania na rzecz praw kobiet reprezentują interesy białych bogatych Amerykanek z klasy średniej, zaproponowała koncepcję „sprawiedliwości reprodukcyjnej” i podjęła walkę na rzecz praw reprodukcyjnych marginalizowanych kategorii społecznych (m.in. kobiet z mniejszości etnicznych, o niskiej pozycji społecznej, osób transpłciowych). Koncepcja ta, powstała z połączenia idei praw reprodukcyjnych i sprawiedliwości społecznej, postuluje równość i zniesienie podziałów na uprzywilejowanych i upośledzonych w decydowaniu o własnym ciele, prokreacji, życiu rodzinnym. „Sprawiedliwość reprodukcyjna” oznacza prawo i posiadanie odpowiednich warunków do tego, aby móc: mieć dzieci, nie mieć dzieci, mieć kontrolę nad warunkami porodu i opiekować się posiadanym potomstwem. Obejmuje zatem takie zagadnienia jak: edukacja seksualna, zdrowie reprodukcyjne, możliwości kontroli własnej płodności, prawo do aborcji, prawo do leczenia niepłodności (dostęp do nowoczesnych technologii reprodukcyjnych), ale także opiekę okołoporodową oraz sprawowanie opieki nad dziećmi.
Przedmiotem obrad proponowanej grupy były zagadnienia związane z urzeczywistnieniem sprawiedliwości reprodukcyjnej:
  • problemy doświadczane przez kobiety i mężczyzn reprezentujących różne kategorie społeczne w realizacji praw reprodukcyjnych i rodzicielskich w różnych warunkach społeczno-historycznych (perspektywa intersekcjonalna);
  • konsekwencje braku sprawiedliwości reprodukcyjnej dla jednostek, grup społecznych, całego społeczeństwa;
  • strategie indywidualne i zbiorowe w walce o sprawiedliwość reprodukcyjną;
  • możliwości osiągnięcia sprawiedliwości reprodukcyjnej w różnych warunkach społeczno-historycznych, przykłady udanych i nieudanych inicjatyw, napotykane przeszkody i sposoby radzenia sobie z nimi;
  • utopijność i realność projektu sprawiedliwości reprodukcyjnej we współczesnych społeczeństwach.

Nagranie audio cz. 1 (link)


Prawa reprodukcyjne w PRL? Polityki i doświadczenia związane z zapobieganiem i przerywaniem ciąży (1950s-1980s)

Agata Ignaciuk, Uniwersytet Warszawski
Przerywanie ciąży ze względu na „trudne warunki życiowe” zostało zalegalizowane w Polsce w 1956 r.
W 1959, Rozporządzeniem Ministra Zdrowia ustanowiono, że do uzasadnienia Owych „trudnych warunków życiowych” wystarczyła deklaracja ciężarnej. W ten sposób od 1959 r. do początku lat 90, a formalnie do 1993 r., możemy mówić w Polsce o dostępności przerywania ciąży praktycznie na żądanie. Zabiegi realizowane w szpitalach publicznych były nieodpłatne, a ceny zabiegów odpłatnych, przeprowadzanych w prywatnych gabinetach i spółdzielniach lekarskich były niewygórowane.
Przez cały okres obowiązywania ustawy z 1956 r., w prasie kobiecej i popularnych publikacjach medycznych przerywanie ciąży traktowano jednak nie jako „prawo” lecz jako „zło konieczne” i „szkodliwy zabieg”, niosący ze sobą ryzyko powikłań, z których najczęściej przywoływano bezpłodność. Produkcja i dystrybucja środków antykoncepcyjnych, prezentowanych w prasie i literaturze popularnej jako pożądana alternatywa przerywania ciąży, była jednak przez kolejne władze PRL ignorowana lub zaniedbywana.
Czy w kontekście stosunkowo łatwego dostępu do przerywania ciąży, ale trudniejszego dostępu do wysokiej jakości środków zapobiegawczych możemy mówić o prawach reprodukcyjnych? Jakie efekty miałoby zastosowanie terminu „prawa reprodukcyjne” i „sprawiedliwość reprodukcyjna” (z jej potencjałem naświetlenia społecznych i ekonomicznych nierówności mających wpływ na egzekwowanie tych praw) w kontekstach takich jak PRL, gdzie przerywanie ciąży zalegalizowane zostało w ramach konkretnej polityki ludnościowej i sanitarnej niedemokratycznego państwa, a nie jako realizacja postulatu ruchów feministycznych, jak miało to miejsce w Stanach Zjednoczonych, Włoszech, Hiszpanii czy, ostatnio, Irlandii? Czy pokolenia Polek, które miały dostęp do legalnej, bezpłatnej aborcji, postrzegały ją w kategorii praw reprodukcyjnych?
Postaram się odpowiedzieć na te pytania w oparciu o analizę prasy kobiecej oraz specjalistycznej i popularnej literatury medycznej z okresy PRL, jak i wywiadów pogłębionych z kobietami urodzonymi przed 1974 (które weszły w wiek reprodukcyjny przed 1989 r.)
 
Ku skuteczniejszej obronie praw reprodukcyjnych. Kampania prasowa w celu rozszerzenia ustawy o warunkach dopuszczalności przerywania ciąży w latach 1956-1959
Adam Konopka, Uniwersytet Gdański
W 1956 roku przez Sejm I Kadencji PRL została przegłosowana ustawa o warunkach dopuszczalności przerywania ciąży. Akt ten zastąpił obowiązujące dotychczas sanacyjne prawo, poszerzając możliwe powody dokonania zabiegu (dotychczas były to kwestie zdrowotne lub kryminalne) o warunki społeczne matki. Ustawa w swoim ówczesnym kształcie pozwalała jednak uniemożliwić kobiecie przerwanie ciąży, zmuszając ją m.in. do zdobywania licznych zaświadczeń o swojej kondycji społecznej i zdrowotnej, zdawania się na opinię nie zawsze przychylnych komisji lekarskich, a także konkretnych ginekologów, niejednokrotnie zasłaniających się klauzulą sumienia, aby dokonywać tych samych zabiegów odpłatnie w prywatnych gabinetach.
Sytuacja ta uległa zmianie już w 1960 roku, kiedy weszła w życie uchwalona pod koniec 1959 poprawka do ustawy, znosząca dotychczasowe obwarowania i pozwalająca kobietom przerywać ciążę bez przeszkód. Zmianę tę poprzedziła jednak intensywna kampania prasowa na łamach czasopism kobiecych, wspierana przez publicystki z innych czasopism przychylnych ustawie, nalegająca na modyfikację dyskryminujących w praktyce przepisów.
Temu właśnie momentowi w dyskursie chciałbym poświęcić swoją prezentację, szczególnie skupiając się na strategiach argumentacji użytych przez autorki. W swoim wystąpieniu przedstawię rysowane przez autorki problemy, środki perswazji wykorzystywane w celu ich podkreślenia, a także postulaty zmian w prawodawstwie. W oparciu o informacje kontekstowe postaram się również uzasadnić, dlaczego w tamtym momencie działania te mogły przekonać władze do konieczności interwencji w sprawie praw reprodukcyjnych kobiet.
 
Słowo na „a” – stygmatyzacja aborcji i wpływ tego zjawiska na podejmowane strategie działań
Natalia Broniarczyk, Uniwersytet Warszawski
7 stycznia 1993 roku Sejm uchwalił ustawę o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży (Dz.U. 1993 nr 17 poz. 78). Weszła ona w życie 14 marca 1993 roku
i nadal obowiązuje. Jej przepisy są jednymi z najbardziej restrykcyjnych w Europie. Jaki wpływ na fundamenty ruchów społecznych w Polsce domagających się liberalizacji prawa antyaborcyjnego ma z pozoru łatwa dostępność do nielegalnej aborcji*? Czy strategia jednostki – wybór możliwości zakupu środków poronnych w Internecie, korzystanie z usług organizacji pomocowych, organizujących tzw. „turystykę aborcyjną” osłabia ruch społeczny na rzecz liberalizacji prawa? Czy występuje związek pomiędzy poziomem dostępności różnych pozaustawowych możliwości przerwania ciąży a kształtowaniem się strategii ruchu na przestrzeni lat? Dlaczego wybór możliwości przerwania ciąży, zdobyta przez to doświadczenie wiedza i świadomość ograniczenia własnych praw oraz przeszkód w dostępie do aborcji nie przekłada się na zaangażowanie w ruch społeczny oraz strategie ruchu społecznym nie są oparte o indywidualne doświadczenia jednostek w ten ruch zaangażowanych? Jaki wpływ ma stygmatyzacja aborcji, i czy liberalizacja prawa antyaborcyjnego jest możliwa bez rozprawienia się z językiem? Czy polski ruch pro-choice jest gotowy mówić o aborcji językiem doświadczeń? Doświadczenie aborcji w Polsce, to jedno z największych społecznych tabu, a mówienie o nim prawie zawsze wiąże się z konsekwencjami. Aborcja jest tematem politycznym, moralnym i światopoglądowym, a bardzo rzadko rozpatrywana jest w kategoriach medycznych. Równolegle, w Internecie od 12 lat prężnie funkcjonuje „aborcyjne podziemie” czyli forum „Kobiety w sieci” świadczące pomoc przez telefon zaufania osobom, które są w trakcie sprowokowanego poronienia. Członkinie „Kobiet w sieci” to osoby, które same mają doświadczenie aborcji i wykorzystują je niosąc pomoc innym kobietom. „Kobiety w Sieci” każdego dnia ryzykują swoje bezpieczeństwo i pomagają w aborcjach. Czy czują się członkiniami ruchu feministycznego? Czy teoria feministyczna spotyka się z praktyką?
*Aborcja nielegalna w rozumieniu Ustawy z dnia 7 stycznia 1993 roku o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży.
 
Prawa reprodukcyjne w Irlandii: od miejsca, którego nie ma do zmiany społecznej
Anna Frątczak, Krakowska Akademia im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego
25 maja tego roku Irlandczycy zdecydują w referendum konstytucyjnym o losach 8 poprawki do Konstytucji. Poprawka ta, obowiązująca od 1983 roku stanowi, iż państwo ochrania w równym stopniu życie matek i „nienarodzonych”, co w praktyce (nie tylko ze względu na enigmatyczne brzmienie tekstu poprawki ale także na brak stosownych przepisów wykonawczych) czyniło z Irlandii jedno z państw o najbardziej rygorystycznym prawie aborcyjnym na świecie. W chwili, w której piszę ten abstrakt do referendum pozostało 10 dni a badania opinii publicznej wskazują na wygraną zwolenników liberalizacji prawa aborcyjnego. Niezależnie jednak od wyników głosowania powszechnego, już teraz można mówić o znaczącej zmianie społecznej, która dokonała się w Irlandii w ciągu ostatnich kilku lat. Zmianę tą zamierzam analizować głównie w jej wymiarze symbolicznym: postaram się pokazać na czym polegało i jakie źródła miało zdominowanie sfery publicznej przez dyskurs męskocentryczny, jak symbolicznie objawiała się nieobecność kobiet jako niezależnych podmiotów moralnych, jak kształtowany był język polityki i prawa i w końcu jak, początkowo marginalny ruch społeczny, początkowo postrzegany jako utopijny, także kreując własne symbole, zdołał osiągnąć sukces.
 

Nagranie audio cz. 2 (LINK)

 
Niepełnosprawność i sprawiedliwość reprodukcyjna. Zarys zagadnień dotyczących kobiet z niepełnosprawnościami
Agnieszka Król, Uniwersytet Jagielloński w Krakowie
Celem tego wystąpienia jest zmapowanie doświadczeń kobiet z niepełnosprawnościami w zakresie bezdzietności i macierzyństwa, w tym wsparcia w rodzicielstwie. Ramę dla rozważań stanowi koncepcja sprawiedliwości reprodukcyjnej proponująca krytyczne spojrzenie na to jak w społeczeństwach konstruowane jest to kto może i powinien być rodzicem oraz kto o tym decyduje. Sytuacja kobiet z niepełnosprawnościami w zakresie (nie)macierzyństwa i praw reprodukcyjnych przez lata nie stanowiła pola zainteresowania nauk społecznych, niejako uginając się pod ciężarem przymusu sprawnego ciała. Posługując się koncepcją sprawiedliwości reprodukcyjnej, która umiejscawia indywidualny wybór w szerszym kontekście społecznym wskazuję na czynniki warunkujące doświadczenia tej grupy kobiet (takie jak uwarunkowania historyczne, dostępność, przemoc seksualna i systemowa, ograniczenia w prawie małżeńskim). Należy bowiem zauważyć, że zgodnie z perspektywą intersekcjonalną doświadczenia kobiet z niepełnosprawnościami często są odmienne – dla wielu kobiet z niepełnosprawnościami sama możliwość macierzyństwa oraz wsparcie w realizacji praktyk rodzicielskich stanowi centrum walki w zakresie sprawiedliwości reprodukcyjnej, niemniej jednak bezdzietność, możliwość zapobiegania posiadaniu potomstwa oraz dostęp do informacji o stanie zdrowia, wolność od nadmiernej kontroli instytucjonalnej, czy przymusowych procedur są równoważnymi doświadczeniami tej grupy kobiet. Ich doświadczenia jednocześnie są zapośredniczone przez zróżnicowane ze względu np. na rodzaj i stopień niepełnosprawności czynniki związane chociażby z dostępnością (zarówno przestrzenną jak i dostępnością informacji o stanie zdrowia), życiem w segregowanych instytucjach, koniecznością wsparcia w codziennym funkcjonowaniu, zależnością od rodziny pochodzenia oraz przez postawy i oczekiwania społeczne związane z kobiecością i seksualnością.
Moje wystąpienie opiera się o badania empiryczne – pogłębione wywiady indywidualne oraz grupowe z kobietami z niepełnosprawnościami fizycznymi i sensorycznymi, które prowadzone są w ramach projektu „Niepełnosprawność, macierzyństwo, opieka. Autonomia reprodukcyjna i doświadczenia macierzyństwa kobiet z niepełnosprawnościami w Polsce” (2016-2018).
 
Podejście do zagadnienia intersekcjonalności w nowych ruchach społecznych po Czarnym poniedziałku – działania praktyczne
Katarzyna Iwaniuk, Aleksandra Knapik, Małgorzata Wochowska, Łódzkie Dziewuchy Dziewuchom
Wiosną 2016 r na skutek prób zaostrzenia prawa aborcyjnego w Polsce zaczęły licznie powstawać nowe grupy aktywistyczne. Organizowały się one na regionalnych grupach Dziewuch i szybko zaczęły wychodzić poza dyskusje internetowe na rzecz działania „w realu” – marszy i pikiet protestacyjnych. Latem licznie włączyły się w zbiórkę podpisów pod Komitetem Ustawodawczym Ratujmy Kobiety/ 3 października 2016 nastąpił tzw. „Czarny Poniedziałek” czyli Strajk Kobiet, który również kontynuował działania i przerodził się w ruch społeczny. Dzisiaj, po ponad 2 latach od tamtych wydarzeń w naszej prezentacji chcemy przyjrzeć się podejściu tej nowej fali feminizmu do intersekcjonalizmu na podstawie wachlarza poruszanych przez nią problemów i rozpiętości działań, na przykładzie inicjatyw grupy lokalnej Łódzkie Dziewuchy Dziewuchom oraz postulatów Ogólnopolskiego Strajku Kobiet, którego ŁDD są lokalnym komitetem. Intersekcjonalne podejście aktywistek nowych ruchów społecznych wydaje się być bardziej samoistne i naturalne, niż założoną strategią i pomaga w dotarciu do grup, które doświadczają dyskryminacji wielokrotnej. Rozbija to również stereotyp grup kobiecych jako działających zupełnie osobno i skupionych tylko na „swoich sprawach”. Przyjrzymy się również, jakich tematów grupa nie podejmuje oraz jaka jest krytyka zaangażowania ŁDD w kwestie poza obszarem praw reprodukcyjnych kobiet przez inne organizacje i media.
 
Elementy składowe przemocy instytucjonalnej oraz etapy walki o zmianę systemową w kontekście sprawiedliwości reprodukcyjnej
Kamila Ferenc, Federacja na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny
Polskie prawo antyaborcyjne opiera się na kilku filarach: kryminalizacji aborcji, wywołującej efekt mrożący wśród lekarzy, traktowaniu aborcji co do zasady czynu przestępnego i niemoralnego, ale dopuszczalnego na zasadach wyjątku, stygmatyzacji aborcji. Wszystkie te czynniki, przy równoczesnym braku mechanizmów zabezpieczających, powodują, że prawo to jest w praktyce niewykonywane. Świadczeniom z zakresu zdrowia reprodukcyjnego towarzyszy tabuizacja kobiecej rozrodczości i seksualności, traktowanie jej w nienaukowym i niemedycznym kontekście, co prowadzi do sytuacji, w której świadczenia ustawowo gwarantowane (zabiegi aborcji, założenie domacicznej wkładki antykoncepcyjnej, recepty na środki antykoncepcyjne, skierowania na badania prenatalne) są nieosiągalne. Lekarze, szpitale i instytucje publiczne posługując się monopolem wiedzy i władzy pozbawiają kobiety-pacjentki, kobiety-obywatelki (ale też te mieszkające w Polsce bez tego statusu) należnej im pomocy oraz pozbawiają sprawczości. Mamy do czynienia z patriarchatem lekarzy. Punkt ciężkości w regulacjach dotyczących praw reprodukcyjnych i w dyskusji wokół nich przesunięty jest z kobiety na płód i wszystkie zagadnienia poboczne. Perspektywa samej kobiety została zignorowana. Prawa reprodukcyjne są jedną ze sfer, w których najmocniej ujawnia się brak poszanowania praworządności i praw człowieka w Polsce. Nabiera to szczególnego znaczenia wobec tego, że aborcja jest kwestią klasową, a istnienie „podziemnego państwa kobiet” jest faktem.
Walka o zmianę systemową odbywać się musi na wielu frontach. Konieczne są zmiany legislacyjne (liberalizacja) i depenalizacja aborcji, które wpłyną na postawy lekarzy zgodnie z mechanizmem, że to prawo kształtuje (w części) postawy społeczne. Jednoczesnym procesem jest podnoszenie świadomości społecznej i walka ze stygmatyzacją i w tym celu konsolidacja, aktywizacja i współpraca wielu środowisk: lekarskiego, prawniczego, dziennikarskiego itp. Warty uwagi jest namysł nad zróżnicowaniem sposobów walki o prawo do aborcji i jej dostępność ze względu na różne grupy interesariuszek i różne doświadczenia aborcyjne (przypadki, gdy aborcja jest potrzebna, wiek ciąży, status ekonomiczny) oraz próba znalezienia odpowiedzi na pytanie, czy możliwa jest uniwersalna strategia dochodzenia do sprawiedliwości reprodukcyjnej?
 
Referat wyłożony
Prawo do adopcji – kiedy jesteśmy wystarczająco normalni, by zostać rodzicami? Sprawa moralności publicznej a prawa reprodukcyjne jednostki
Dominik Jodłowski, Karolina Krygier, Uniwersytet Jagielloński w Krakowie
Adopcję zwykliśmy analizować z perspektywy prawnej oraz pedagogiczno-psychologicznej, koncentrując się najczęściej na sytuacji dziecka i rodziny powstającej na skutek jego przysposobienia. Rzadziej jednak rozpatruje się adopcję na gruncie socjologicznym, gdzie nie sposób uciec od rozważań nad jej normatywnym wymiarem.
Jako że przyjmuje się, że głównym celem instytucji prawnego przysposobienia jest ochrona dobra dziecka i realizacja jego prawa do wychowania się w rodzinie, należałoby spodziewać się, że aspekty te są prawnie uregulowane. Prawo jednakże w bardzo niewielkim stopniu ingeruje w proces adopcji dzieci. Warunkiem koniecznym i jednocześnie wystarczającym jest dobro dziecka, którego zdefiniowania oczekuje się od ośrodków adopcyjnych. Ośrodki te mimowolnie muszą przyjąć rolę strażników moralności, którzy określają, które pary są odpowiednimi bądź nieodpowiednimi kandydatami na rodziców i które zdolne będą podejmować działania rzeczywiście leżące w interesie dziecka.
Podstawowym kryterium selekcji par jest szeroko pojmowana „normalność”. W naszej kulturze aksjomatycznie przyjmowanym kryterium normalności jest chęć stworzenia heteronormatywnej rodziny, a więc i spłodzenie dziecka. Jeśli para spłodzić dziecka nie może, musi wykazać żal z powodu swojej „nienormalności” i chęć jej zrekompensowania: pierwszym krokiem w tym kierunku jest podjęcie leczenia bezpłodności, ostatnim – adopcja.
Jeżeli zakładamy, że dobro dziecka możemy zagwarantować poprzez normalność rodziców, a ta zaś opiera się na ich normalności reprodukcyjnej, to tak naprawdę samo dziecko stanowi wyłącznie środek do ziszczenia się obrazu normalnej, zdrowej, społecznie pożądanej rodziny. Zawarty w tym obrazie szereg założeń reprodukcyjnych ucieleśnia się w kobiecie, opresjonując jej ciało i zmuszając do podjęcia prób wyleczenia się ze swojej bezpłodności, co często może być procesem bolesnym i traumatycznym, szczególnie jeśli terapie nie przynoszą pożądanych skutków.
Włączenie ujętej tu problematyki w refleksję nad prawami reprodukcyjnymi pozwala wyjść poza dosłowność ciała, które rodzi (bądź nie rodzi) i przypomina, że w gruncie rzeczy toczący się bój o matki to również bój o kształt przyszłego społeczeństwa.